środa, 16 września 2015

Monster Truck Show


Foto relacja z Monster Truck Show.
Ponieważ nasza Krewetka uwielbia wszystko co związane z motoryzacją, zabranie go na takie show było rzeczą oczywistą.
Mniej oczywiste są jednak nasze wrażenia po imprezie. 
Bo żałować że poszliśmy, nie żałujemy, Hektorek zobaczył coś zupełnie innego, z całkiem bliska w fajnej atmosferze. Ale czy poszlybyśmy jeszcze raz??
W takim wydaniu i przy takich cenach szczerze wątpię ale zacznijmy od początku...
















Organizator reklamował całe wydarzenie jako kaskaderskie pokazy American Monster Truck Show. 
Zwabieni nazwą Monster Truck, przeglądając filmy na youtubie zdecydowaliśmy się iść.
I tu nie spodzianka obiecane wielkie, wywrotne ciężarówki pojawiły się i owszem ale tylko na chwilkę, na samym końcu pokazu, kiedy ja musiałam już zebrać się na trening. Miażdzenia samochodów raczej nie było, bardziej wyuczony skok z upadkiem.

Zerkam na stronę organizatorów:
Połączenie elementów pirotechnicznych, świetlnych oraz muzycznych w oprawie z najlepszymi czołowymi grupami kaskaderskimi. I nie ujmując a wręcz chyląc czoła występującym tam kierowcom i kaskaderom, to dla mnie nie jest to czołowa grupa, ale rodzinny biznes.
Pisk opon, ryk silników oraz popcorn - tak po 10zł, sprzedawany przez Panie nawet nie mówiące po polsku - stwarzają ten niezapomniany i jedyny w swoim rodzaju amerykański klimat, jaki widzimy na wielu zagranicznych filmach akcji. Muzyka z Bonda no to owszem zgodzę się, ale na amerykańskich filmach akcji??? Dla mnie to raczej film ameryki łacińskiej, zwarzywszy że główni bohaterowie całego show to latynosi??

I tu już posłuże się cytatem:

W programie American Monster Truck Motor Show 2015 między innymi:
* przejazd przez ścianę ognia z człowiekiem na masce pojazdu;
* drift, czyli technika jazdy pojazdem w kontrolowanym poślizgu;
* palenie gumy;
* przebijanie głową płonącej ściany, będąc jednocześnie na masce BMW;
* jazda samochodem na dwóch kołach;
* kaskaderzy jeżdżący na bocznych kołach samochodów osobowych, quadów;
* podniebne skoki na motocyklach i motorach, połączone z akrobacjami

oraz wiele, wiele innych popisów, mrożących krew w żyłach !

Uwaga! Show kończą zawsze ogromne Monster Trucki, miażdżące zwykłe samochody swoimi wielkimi, dużymi kołami !













Przedstawienie fajne ale napewno nie warte wydanych pieniędzy. Bilet siedzący na plastikowym krześle ustawionym wzdłuż siadki - 50zł...hmm
Całość jak dla nas bardziej car show, niż monster truck. Po 15 minutach Hektorek zaczął się nudzić i zrywać kwiatki.
Rada na przyszłość?? Lepiej sprawdzać wydarzenia w których uczestniczymy ;)



























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz