piątek, 30 maja 2014

Wyjazdowy mix

Ciężko powrócić do codzienności, dlatego myślami wracam jeszcze do naszego wyjazdu.
Wrzucam kilka śmiesznych, słodkich i uroczych zdjęć, z naszego krótkiego odpoczynku. Taki wyjazdowy mix na zakończenie.
Ściskamy :)!!





































środa, 28 maja 2014

Turysta

Będąc w okolicach Krynicy, kilka razy wybraliśmy się do centrum na spacer i raz była to podróż wieczorna :) Nasz synek ma trochę poprzestawiane pory spania i np. 21 to dla niego świetny czas na zabawę.
Do pijalni wody nie dotarliśmy bo Hektorek na razie wysoko zmineralizowanych wód pić nie może, podobnie jak ja, ponieważ jeszcze karmię.
Wizytę wspominamy jednak świetnie, bo byliśmy w Krynicy w tamtym roku, już z maleństwem w brzuszku ale jeszcze o tym nie wiedzą. To, więc nasza podróż sentymentalna :)
Cieplutko pozdrawiamy !!!










niedziela, 25 maja 2014

Jak trenować z maleństwem w terenie

Będąc na naszym krótkim wypadzie, staraliśmy się spędzać aktywnie czas. Treningi razem nie były jednak do końca możliwe bo mała krewetka była dość marudna.



czwartek, 22 maja 2014

Hydromasaże

Czyli zabawy w wodzie ale już na całkiem poważnie.
Będąc na naszych tygodniowych wczasach, zdecydowaliśmy się skorzystać z hydromasaży. Chociaż na początku mieliśmy obawy, jak nasz mały pływak zareaguje na takie nowości, okazały się one zupełnie zbędne. Ponieważ szum bąbelków i duża "wanna" Hektorkowi kojarzą się z mamy brzuszkiem. Zdziwiony jest tylko dlaczego nagle do niego wrócił i to na dodatek z rodzicami :)
Kąpiele działają na niego wręcz usypiająco, a my mamy dodatkowo zażywamy wodnych masaży.
Nasz patent jest taki, że 15 minut pływamy z bąbelkami, a kolejne 15 bawimy się z maluszkiem w wodzie.
Pamiętamy tylko o nie przemakalnych pieluszkach, u nas sprawdzają się idealnie.
Gorąco ( bo temperatura wody ma ok. 37 stopni ) polecamy taki relaks i wyciszenie dla całej rodziny. 










środa, 21 maja 2014

Wypoczynek

Spędzamy aktywny tydzień, z dala od miasta i na świeżym powietrzu. Nie ma nic przyjemniejszego niż wolne popołudnie, szczególnie jeśli zapowiada się siedmiokrotnie :) Jest dużo słońca, śmiechu, zabawy i dobrego ekologicznego jedzenia.
Hektorek zażywa wodnych kąpieli i odkrywa nowe smaki.










niedziela, 18 maja 2014

Dziewczyny Atomowe

To wspaniała historia wojenna pisana z za oceanu. Opisuję historię kobiet, zaangażowanych w budowę bomby atomowej, które tak naprawdę nie wiedział nad czym pracują. To opowieść o normalnych dziewczynach, młodych kobietach, matkach i córkach które wniosły wielki wkład w zakończenie II wojny światowej. Z naszej polskiej perspektywy czyta się to książkę bardzo dobrze, bo poznajemy inne bohaterstwo niż znane nam dotychczas z historii chociażby naszych dziadków.









 Denis Kiernan pracowała nad tą książką przez 7 lat. Dzięki niej poznajemy sekretne miasto Oak Ridge, skrywające wraz z jego mieszkańcami największą wojenną tajemnicę. Naukowe fakty, przeplatają tutaj się z ludzkimi losami. Świetna książka, polecam szczerze.

niedziela, 11 maja 2014

Mama i tatuaże

Na zrobienie nowych tatuaży czekałam prawie rok. Będąc w ciąży w I trymestrze, też chciałam ozdobić swoje ciało, ale z wiadomych względów zrezygnowałam. I zaznaczam, że wiadomo względy to nie to że tusz przeniknie do krwioobiegu dziecka; że urodzi się ze znamieniem; będzie chory, lub na pewno przez to poronię. Fakt jaki mnie powstrzymał to, że wiążący się z tym ból mógł by wpłynąć na jego złe samopoczucie i to wszystko.
Ale co się odwlecze to nie uciecze i oto są :) Daty urodzenia mojego narzeczonego i naszego maleństwa. 
Jak wiecie jestem karmiącą mamą i też wiele osób mi odradzało tatuowanie, ponieważ na pewno tusz przeniknie do mleka :) Drogie Mamy dementuję te plotki, nic takiego się nie stało a Hektorkowi w dalszym ciągu bardzo smakuje moje mleko. A ja jestem szczęśliwą posiadaczką dwóch pięknych ozdób.
Za napisy, super przyjęcie i atmosferę jak zawsze dziękujemy https://www.facebook.com/TwinPeaksTattoo?fref=ts :)






ahh ten dźwięk maszynki działa tak usypiająco...








Hektorka datę noszę na ramieniu, bo po drugiej stronie planuję umieścić datę narodzin naszego drugiego dzidziusia.



środa, 7 maja 2014

Maj

Jak na razie wita nas ciepłą, słoneczną pogodą. W powietrzu czuć zapach wiosny. Korzystamy i spędzamy czas na świeżym powietrzu. Hektorek zmienił środek transportu na spacerowy, czyli ten dla dużych dzieci, ale o tym jeszcze napiszemy. Tymczasem przygotowujemy nowe treningi, ( już wkrótce foto relacja :), ćwiczmy w domu i staramy się łapać słonko bo dla takiego zimowego chłopca witamina D szczególnie wskazana. 















Dość już tych zdjęć Mamo :)