sobota, 28 czerwca 2014

Wyjścia z krewetką

Czy wasze wyjścia z młodym człowiekiem na miasto wyglądają podobnie jak nasze?? Czyli totalny krewetkowy chaos :D
Zazwyczaj spożycie obiadu w takich "okolicznościach" kończy się tym, że jemy na zmianę na wyścigi bo krewetek cały czas domaga się posiłku, a dokładnie non stop musi mieć jedzonko w buzi i to podawane natychmiast. Jak obserwujemy z wiekiem mu to nie mija, a nawet jest jeszcze gorzej. Przynajmniej reszta gości się zawsze świetnie bawi obserwując małego sześciomiesięcznego szaleńca, ustawiającego rodziców i robiącego awanturę o jedzenie dla dorosłych :)
I pokrótce u nas wygląda to właśnie tak:








o polowanie rozpoczęte




mama pije krewetek też musi






a jak nie dacie mi jeść to zjem czapkę :)


czwartek, 26 czerwca 2014

Pożegnanie z Afryką

Jest w Krakowie takie jedno urokliwe miejsce do którego zawsze wracamy. To sklep i kawiarnia "Pożegnanie z Afryką".
Za nim zaszłam w ciąże pijaliśmy tam espresso prawie codziennie. Nigdy nie byłam smakoszem kawy, ale mój narzeczony przekonał mnie nauczył pić ten magiczny napój. Zazwyczaj mała czarna wypijana była przed treningiem, co zresztą gorąco Wam polecam.
I taką właśnie kawę piłam ostatnio rok temu :) No ale żeby nie być tak całkiem poszkodowaną odkąd karmię przestawiłam się na herbaty.  I tu znowu z pomocą przyszła moja druga połówka, która pokazał mi cudowny napój yerba mate. Herbatkę tę spożywam przed treningiem, daje dużo energii i fajnie pobudza. Drugą, która Wam polecam to pita właśnie dzisiaj po raz pierwszy herbata Assam. Ma intensywny, cierpki smak, a do tego chroni organizm przed wolnymi rodnikami. No i najistotniejsze jeśli jak ja karmicie piersią możecie spokojnie wypijać dwa kubki takiego napoju dziennie.




















wtorek, 24 czerwca 2014

Chrzciny

Dużo mogłabym napisać. Zamiast słów niech mowią zdjęcia. I nasze podziękowania, wszystkim którzy byli i świętowali z nami ten Hektorkowy wyjątkowy dzień. 














































niedziela, 22 czerwca 2014

Chrzciny podziękowania

W Polsce ten zwyczaj dopiero się rozpowszechnia. Pamiętam jak moi rodzice wiele lat temu wybrali się na ślub przyjaciela do Włoch. Wrócili z małymi uroczymi woreczkami, ale nikt tak naprawdę nie wiedział co to jest. A to były włoskie lukrowane migdały, którymi włosi obdarowywali gości.
Jeśli nie wiecie jak w oryginalny sposób podziękować gościom za przybycie, skorzystajcie z naszego pomysłu. Z okazji chrzcin zdecydowałam się na małe, słodkie aniołki. Dostępne w 4 różnych wariantach, z uroczymi niebieskimi dodatkami i bilecikiem z dedykacją.
Taki skromny upominek, na pewno sprawi, waszym gościom dużo radości, dzięki czemu długo nie zapomną tego wyjątkowego wydarzenia.









czwartek, 19 czerwca 2014

Chwila odpoczynku

Korzystamy z chwil wytchnienia między przygotowaniami do chrzcin. Nie ma to jak wybrać się na przejażdżkę za miasto i podziwiać piękny zachód słońca. Szkoda tylko, że nasza krewetka wszystko przespała. No ale nasz synek ma już tak, że albo nie śpi w ogóle, albo łapie taką fazę na sen, że może spać w każdym możliwym miejscu i pozycji. No ale tak to już jest z tymi krewetkami ;)