poniedziałek, 9 lutego 2015

Jedzeniowe zachciańki, o czym świadczą i czym je zastąpić


Krótka ściągawka z tego co tak naprawdę potrzebuje nasz organizm.

Będąc w ćiąży miałam ochotę, na wiele różnych rzeczy. Najwięcej zjadałam annanasa. Puszkę dziennie. Moja niekończonca się chęć spożywania tego owoca skłoniła mnie do refleksji. Czemu właściwie go jem?? 
Jak wiadomo nasz organizm jest bardzo mądry i potrafi sobie sam radzić, oszukując nas przy tym troszeczkę. Jeśli czegoś nam brak, zazwyczaj mamy na to ochotę. Nie zawsze jednak ochota na słodkie oznacza, że możemy je pałaszować w nie ograniczonej ilości. Poniżej lista naszych zachcianek. O czym świadczą i co tak naprawdę powinnyśmy zjeść, żeby utrzymać nasz organizm w równowadzę.

Ochota na czekoladę: 
-brak nam magnezu, uzupełnimy go orzechami, nasionami, warzywami i owocami

Ochota na słodkie jedzenie:
-brakuje nam chromu, znajdziemy go w brokułach, grejpfrutach, serze i kurczaku
-organizm domaga się cukru, bogate w nie są świeże owoce
-cierpimy na niedobór fosforu, znajdziemy go w kurczaku, wołowinie, chudych rybach, jajkach, orzechach, warzywach i ziarnach
-o dziwo może nam brakować też siarki, bogata w nią jest żurawina, chrzan, kapusta, oraz kalafior

Ochota na chleb, makaron itp. węglowodany:
-organizm domaga się zawartych w nich azotanów, znajdziemy je w orzechach, fasoli, tłustych rybach, nasionach szałwi

Ochota na tłuste jedzenie:
-świadczy o braku wapnia, pozyskamy je z mleka, sera i zielonych liściastych warzyw

Ochota na słone jedzenie:
-brakuje nam sodu, znajdziemy go w tłustych rybach i mleku sojowym
-brakuje nam krzemu, pozyskamy go z nerkowca, orzechów i nasion




I na koniec wracając do ananasa. Jest bogatym źródłem bromeliny, enzymu ułatwiającego trawienie, działającego przeciwzapalnie i pomagającego w gojeniu się ran. Do tego ananas to świetny spalacz tłuszczu. Ważne tylko, aby ograniczyć spożycie słodkiego syropu w którym jest trzymany.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz