wtorek, 13 maja 2014

Trening z dzidziusiem






Czyli o tym jak ćwiczyć z użyciem naturalnego i słodkiego ciężaru :)
Jak wiecie, jestem instruktorką, jednak nie zawsze prowadząc zajęcia jestem w stanie ćwiczyć, a nawet zdarza się to rzadko, dlatego ważne jest dla mnie wygospodarowanie chociaż godzinki dziennie na swój trening. Od kiedy pojawiła się mała krewetka, nie zawsze jest to możliwe, ale to nie wymówka żeby odpuszczać trening. A raczej zachęta :)
Drogie Mamy przygotowałam dla Was prosty trening, który spokojnie możecie wykonywać w domu, wraz z dzieciątkiem. To fajne rozwiązanie jeśli nie ma kto zostać z maleństwem, a Mama i tak może się poruszać.
Pamiętamy trening poprzedzamy 10-15 minutową rozgrzewką, a kończymy rozciąganiem.
I jeszcze jedna kwestia, jeśli karmicie tak jak ja spokojnie możecie wykonywać te ćwiczenia. Obiegowa opinia jest taka, że karmiąca Mama nie powinna ćwiczyć bo może zatrzymać laktację. Może i tak się stać ale przy naprawdę ogromnym wysiłku i dużym stresie. U mnie działa zupełnie odwrotnie, po treningu mam jeszcze więcej pokarmu, ale to pewnie dlatego, że po prostu jestem szczęśliwa :)
Kolejna odsłona w dziale sport, będzie właśnie dla karmiących Mam, a tymczasem zapraszam do ćwiczeń !!!

Wykonujemy po 3-4 serie w 30 powtórzeniach (w przypadku pracy obustronnej, po 15 na nogę :)

- dzidziuś na rękach, wypad nogi w tył ze zejściem, powrót, druga strona








- przysiad wyciskanie dzidziusia w przód, powrót








- wypad w przód, wyciskanie maleństwa do góry, powrót druga noga








- ćwiczenie na równowagę, dzidziuś w dół, noga w górę





- wiosłowanie w opadzie








uwaga niektórzy mogą pomyśleć, że to czas na jedzenie ;)


- pompki, w wersji cięższej i lżejszej










- w podporze, wypady nóg na zewnątrz barków






- brzuszki z obciążeniem




- unoszenie bioder w górę z obciążeniem




tak Mamo to moje ulubione ćwiczenie :)


- przenoszenie maleństwa na boki, nogi uniesione




- skręt z wyrzutem w bok, powrót, druga strona






- przysiad martwy z wyciskaniem w przód




- wyciskanie w przód, skręt w lewo, prawo, powrót








- brzuch z wyciskaniem w górę










Miłej zabawy :)

Dziękujemy Tatusiowy za super zdjęcia, i jak zawsze http://fitness-evolution.pl/gymindex.php za gościnę :)

4 komentarze:

  1. Serce się raduje jak Was widzę.Marysiu szczęście od Was bije na kilometr. Mama robi to co kocha z dzidziusiem, którego kocha najbardziej na świecie. Hektorek jest szczęśliwy , ponieważ jest z osobą najbardziej kochaną przez niego. Tak trzymać. Buziaki dla Was. Magdalena S.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękujemy Madzia za super komentarz, ściskamy mocno :)!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zdjęcia - przyjemne z pożytecznym !!!! Pozazdrościć mamusi i synkowi kondycji :) Hektorek wygląda na bardzo zadowolonego !!! A tak przy okazji - super instruktaż dla świeżo upieczonej mamy (i nie tylko ;) jak szybko wrócić do formy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam, świetny pomysł, może jakieś filmiki?

    OdpowiedzUsuń