czwartek, 22 maja 2014

Hydromasaże

Czyli zabawy w wodzie ale już na całkiem poważnie.
Będąc na naszych tygodniowych wczasach, zdecydowaliśmy się skorzystać z hydromasaży. Chociaż na początku mieliśmy obawy, jak nasz mały pływak zareaguje na takie nowości, okazały się one zupełnie zbędne. Ponieważ szum bąbelków i duża "wanna" Hektorkowi kojarzą się z mamy brzuszkiem. Zdziwiony jest tylko dlaczego nagle do niego wrócił i to na dodatek z rodzicami :)
Kąpiele działają na niego wręcz usypiająco, a my mamy dodatkowo zażywamy wodnych masaży.
Nasz patent jest taki, że 15 minut pływamy z bąbelkami, a kolejne 15 bawimy się z maluszkiem w wodzie.
Pamiętamy tylko o nie przemakalnych pieluszkach, u nas sprawdzają się idealnie.
Gorąco ( bo temperatura wody ma ok. 37 stopni ) polecamy taki relaks i wyciszenie dla całej rodziny. 










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz