sobota, 18 lipca 2015

BabeFit na Maciejowej



Relację z obozu sportowego rozpoczynamy od wizyty w górach.
Maciejowa 852 m n.p.m zdobyta przez Hektorka. 
Zadanie nie łatwe ale wykonane. Rodzice odpokutowali naszą górską wspinaczką zakwasami - Tata na kapturze, Mama na bicepsie.
Ale nie wątpliwie było warto. Tępo też wychodziliśmy nie najgorsze, najważniejsze jednak w tym wszystkim, że Krewetce tak się podobało że w drodze powrotnej zasłąn na rękach.
Nasze przesłanie, jest takie jak zawsze niech dziecko będzie powodem a nie wymówką.
Wszystko się da jak się tylko chce. Jeśli siedzisz w domu z założeniem że nie mogę i nie dam rady, że dziecko mnie ogranicza, że nic nie mogę. Zacznij zmiany od siebie, od swojej głowy. Mogę wszystko jeśli tylko chcę. Zabieraj dzieci ze sobą wszędzie, niech poznają świat Twoimi oczami, a kiedyś podziękują napewno!!!

































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz