czwartek, 30 kwietnia 2015

Krewetka wraca nad morze vol 2


Po pół roku wruciliśmy nad morze...


I tak oto wylądowaliśmy nad morzem. Na wstępie zaznaczę, że jest to post Krewetkowy, bez żadnych fit wariactw. Jestem przedewszystkim Mamą, dlatego takie notki pojawiać się będą.
Zaznaczam też, że zmieniliśmy aparat co chyba wyszło nam przypadkiem ale na dobre.
Pogoda dopisuje, choć jest mieszana udało się złapać trochę słońca. Wiecie, że Hektorek ma wyższą temperaturę ciała. Miny turystów w strojach zimowych, na widok Krewetkowych bosych stóp - bezcenne :)

Mnie zadziwia nasz mały chłopiec. To niesamowite jaka jest różnica między tym wyjazdem a porzednią naszą nadmorską wizytą. I mimo, że napewno każda Mama to powie, cudownie jest patrzeć i podziwiać jak rozwija się Wasze dziecko.





























2 komentarze:

  1. Chłopiec jest absolutnie rozkoszny (to jest mega komplement w moich ustach, nie szaleję za dziećmi ogólnie ;)) a Ty jesteś świetną, spełnioną i dumną mamą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Ala miło mi bardzo czytać takie komentarze szczególnie od nie Mam jesteście bardziej obiektywne :) :*

      Usuń