poniedziałek, 20 października 2014

Śniadanie mistrzów


Oto jak wyglądają śniadanie, czyli uwaga tylko dla osób o mocnych nerwach  ;)


Tak więc jak już Wam wiadomo, Krewetka raczej nie jada typowych niemowlęcych śniadań, kolacji i obiadków. W sumie to od początku je moje mleko i to co jemy my. Tak o to na śniadanie pałaszuje kanapki, jajka, ryby, sery i warzywa popijając kawą inką :)
Kto zna Krewetkę ten wie, że z tym jedzeniem jest tylko jeden mały problem - siedzenie w miejscu. Hektorek nie jest w stanie wytrzymać bez przemieszczania się dłużej niż 30 sekund. Zatem to nasze jedzenie wygląda tak, że Krewetka łazi a my łazimy za nim z jedzeniem. Może tak być nie powinno ale cel uświęca środki i najważniejsze, że efekt jest osiągnięty - czyli pełny brzuszek.
Pozdrawiamy!!!



























2 komentarze:

  1. ... a ja myslałam, że karmienie na "blacie" to mój patent :-[

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hektorek zmusza nas cały czas do rozwoju ;)

      Usuń